Cross-device retargeting, czyli kolejna rewolucja od Google

/ SEM
Targetowanie kampanii

Już od jakiegoś czasu Google zmagało się z próbą stworzenia skutecznego wzoru powiązań internauty z różnymi urządzeniami mobilnymi i desktopowymi. Amerykański gigant sprostał temu wyzwaniu i oddał tę funkcjonalność w ręce reklamodawców korzystających z Google Display Network i DoubleClick Bid Manager.

Dlaczego jest to ogromny przełom dotyczący akcji remarketingowych? Ponieważ dzięki skorelowaniu konkretnych działań użytkownika korzystającego zarówno z laptopa, telefonu, jak i tabletu, wzrasta skuteczność i zasięg kampanii, a  w konsekwencji zwiększa się prawdopodobieństwo zamknięcia pętli sprzedażowej.

 

Cross - device retargeting

Źródło: https://adwords.googleblog.com/2016/09/New-Digital-Innovations-to-Close-the-Loop-for-Advertisers.html

 

Nowy sposób powiązań usera z różnymi urządzeniami, z których korzysta

Dotychczas zalogowany na mobilu i deskopie użytkownik, który przeglądał interesujące go produkty, nie trafiał na tą samą listę remarketingową. Google kierując do niego oferty produktów lub usług, opierało się jedynie na ID telefonu komórkowego oraz ciasteczkach śledzących jego odwiedziny i preferencje powiązane z konkretnym urządzeniem. W związku z tym taki internauta był dla platformy Data Management oraz ​Demand Side dwoma zupełnie odrębnymi, nieskojarzonymi ze sobą jednostkami. Przez takie ograniczenia reklamodawca niejednokrotnie tracił szansę na podtrzymanie kontaktu z potencjalnym klientem, a w konsekwencji na sfinalizowanie sprzedaży.

Obecnie dzięki nowej metodzie kojarzenia użytkownika reklamodawca, tworząc tematyczną kampanię GDN, zwiększa swój zasięg i prawdopodobieństwo podtrzymania zainteresowania internauty. Dlaczego?

AdWords

Źródło: https://adwords.googleblog.com/2016/09/New-Digital-Innovations-to-Close-the-Loop-for-Advertisers.html#gpluscomments

 

Ponieważ użytkownik telefonu komórkowego przeglądający w drodze do pracy konkretne produkty po powrocie do domu ponownie ujrzy je na urządzeniu deskopowym. Z kolei w godzinach wieczornych reklamodawca raz jeszcze nie da o sobie zapomnieć, prezentując tę ofertę na tablecie internauty. Oczywiście nie ma sztywnych reguł dotyczących tego, z jaką częstotliwością potencjalni klienci będą mieli okazję zobaczyć propozycje produktów, gdyż to reklamodawca będzie sterował parametrami w obrębie funkcjonalności.

Aby jak najlepiej sprostać oczekiwaniom użytkowników internetu, Google zapowiedziało, że ta opcja będzie wciąż usprawniana w przeciągu najbliższych miesięcy.

Najnowsze artykuły na blogu:
Opracowana strategia content marketingowa pomaga budować rozpoznawalność marki, zwiększać...
Google przoduje na rynku wyszukiwarek. Czy Chrome może pochwalić się tak samo wysoką pozycją wśród...
Nie tylko analitycy internetowi korzystają z Google Analytics - narzędziem wspierają się także...
Kompleksowy poradnik po optymalizacji artykułów na blogu firmowym. Sprawdź, jak skutecznie...
Uczestniczyliśmy w konferencji Digital Olympus 2019, która odbyła się we Wrocławiu. Poznaj naszą...