Wypełnij formularz

Zamów bezpłatną konsultację!


Marketing internetowy w praktyce!

Zarejestruj się do bezpłatnej platformy e-learningowej.

Zarejestruj się bezpłatnie

Kanał YouTube – Efektywna firma

Wskazówki, rozmowy, inspiracje

Subskrybuj kanał na YouTube i bądź na bieżąco!

Bezpłatny audyt SEO

Sprawdź, jak Twoja strona radzi sobie w sieci!

Audytuj bezpłatnie
| Zaktualizowano: 02.10.2024 | czas czytania: 5 min | Analityka |

SPAM w Google Analytics – jak się bronić?

SPAM w Google Analytics – jak się bronić?

Sztuczny ruch na stronie potrafi uprzykrzyć życie wszystkim, którzy chcą na podstawie danych wyciąganych z Google Analytics podejmować decyzje biznesowe. Na szczęście można z nim skutecznie walczyć. Najpierw poznaj jednak swojego przeciwnika, zanim pokażę Ci, jak go pokonać.

Jak rozpoznać ruch typu SPAM?

Sztuczny ruch możemy podzielić na „referer spam” oraz „ghost referer spam”. Różnica między nimi jest taka, że w pierwszym przypadku ktoś (bot) odwiedził fizycznie stronę. Są to jednak wizyty jednoodsłonowe, a więc wpływające na zwiększenie współczynnika odrzuceń oraz obniżenia średniego czasu trwania wizyt na stronie.

W podobny sposób statystyki zaburza „ghost referer spam”, przy czym z technicznego punktu widzenia w przypadku takiego „ruchu” nie następuje fizyczne wejście na stronę, a jedynie wywołanie kodu JavaScript, który zlicza takie wywołanie również jako jednoodsłonową wizytę. Ruch ten generowany jest przez nowych użytkowników. Oba typy spamerskiego ruchu w taki sam sposób psują i zaburzają statystyki strony. Różnica między nimi wpływa na to, w jaki sposób będziemy z nimi walczyć.

SPAM w raporcie Ruch z witryn odsyłających

Oznaki SPAM-u mogą być widoczne np. w raporcie Ruch z witryn odsyłających. Jeśli zauważysz dziwne opisy, znaczki lub emotikony jak na poniższym screenie, masz do czynienia ze spamerskim ruchem. Zaburza on statystyki, utrudniając przeprowadzenie rzetelnej analizy i wyciągnięcie wniosków o zachowaniu użytkowników.W jakim celu generowany jest spamerski ruch? Spamerzy liczą na to, że webmaster widząc w raporcie dziwną nazwę odsyłającej witryny, kliknie link, aby zobaczyć, co się na niej znajduje. Odnośnik prowadzi do domeny, na której umieszczono złośliwe oprogramowanie, wirusy lub treść mająca na celu wyłudzenie informacji (phishing). Dlatego pamiętaj, aby nie przechodzić na strony z raportu Ruch z witryn odsyłających, które wyglądają na podejrzane.

A teraz przejdźmy do wykluczenia ruchu typu SPAM ze statystyk Google Analytics!

Rozgrzewka: tworzymy widok testowy i zostawiamy jeden surowy

Pamiętaj, że jeśli zakładasz filtry w sekcji Widok (a to za chwilę będziemy robić), powinieneś dokonać tego na dodatkowym widoku. Zwróć uwagę, aby pozostawić jeden widok zupełnie „surowy” z domyślnymi ustawieniami. Wszystko dlatego, że odfiltrowanych danych nie da się już odzyskać, więc jeśli coś pójdzie nie tak, będziesz miał lukę w swoich statystykach. Kolejną dobrą praktyką jest testowanie nowo wprowadzanych ustawień na widoku testowym i przenoszenie ich do docelowego widoku (który możesz nazwać np. Ruch bez spam-u) dopiero, gdy będziesz pewny, że wszystko wdrożyłeś prawidłowo.

Runda 1: wykluczanie działań znanych robotów

Google Analytics potrafi samodzielnie rozpoznać część spamerskich robotów. Aby to zrobić, w sekcji Administracja przejdź do ustawień widoku danych oraz zaznacz opcję „Wykluczenie wszystkich działań znanych robotów”.

Wykluczanie bootów

Runda 2: uwzględnij ruch tylko do swojego hosta

Jest to bardzo łatwy i szybki sposób na poradzenie sobie z dużą częścią spamu. Aby go włączyć, w sekcji Administracja przejdź do zakładki Filtry na poziomie Widoku danych. Pamiętaj, aby w polu „Wzorzec filtra” wpisać odpowiednią nazwę Twojej domeny. Najlepiej dokonać tego przez wpisanie nazwy bez przedrostka „www” oraz dodając znak przed znakami specjalnymi (np. kropką).

Dodawanie filtra w GA

Runda 3: zablokowanie dostępu dla spamerskich robotów

Aby sztuczny ruch nie był generowany przez spamerskie roboty, zabrońmy im odwiedzać stronę w ogóle. Dzięki temu Twoje statystyki będą bardziej miarodajne, a na dodatek Twój serwer nie zostanie obciążony przez puste przebiegi. Aby to zrobić, otwórzmy plik .htaccess i wpiszmy w nim komendę

RewriteEngine on RewriteCond %{HTTP_REFERER} darodar.com [OR,NC] RewriteRule . – [F]

Do kodu możemy dopisywać kolejne boty (darodar.com jest jednym z nich), dodając do niego linijkę

RewriteCond %{HTTP_REFERER} spam.pl [OR,NC]

tuż pod wierszem „RewriteEngine on”. Oczywiście „spam.pl” należy zamienić na nazwę spamerskiej domeny. Ich listę bez problemu znajdziesz w sieci. Jest na bieżąco uzupełniana przez internautów. Komenda ta jest uniwersalna, ale w niektórych przypadkach może nie zadziałać, np. ze względu na ustawienia serwera.

Runda 4: podziękuj „duchom”

Teraz pozbądźmy się ruchu typu „ghost referer spam”, który zdołał przetrwać trzy poprzednie rundy naszej batalii. W tym celu będziemy musieli założyć niestandardowy wymiar w Google Analytics oraz nieco zmodyfikować kod śledzenia. Operacja może wyglądać na skomplikowaną, ale wcale taka nie jest. Ponownie wejdźmy do zakładki Administracja. Tym razem spójrzmy na kolumnę Usługa. Wybierzmy w niej Niestandardowe definicje, a następnie Niestandardowe wymiary. Dodajmy w niej nowy wymiar.

Dodaj niestandardowy wymiar

 

Naszym oczom ukaże się kod Java Script, który musimy skopiować i wkleić do naszego kodu śledzenia (na wszystkich stronach). Przed wklejeniem wyrażenie „SOME_DIMENSIONVALUE” zmieńmy np. na „botom dziekujemy”.

Wymiar niestandardowy

Teraz wykorzystamy nasz dodatkowy wymiar do tego, aby zablokować nim dostęp botom, które nie wchodzą fizycznie na stronę, tylko wywołują sam kod JavaScript z losowym identyfikatorem UA, należącym akurat do nas (właśnie w ten sposób działa „ghost referer spam”). Przejdźmy do kolumny Widok w zakładce Administracja i wybierzmy z niej Filtry:

Zakładka Administracja

 

Następnie dodajemy nowy filtr niestandardowy. Jego nazwa może być dowolna, ale nazwijmy go tak, abyśmy wiedzieli, jaka jest jego funkcja, czyli np. Anty ghost referer spam. Z typów filtrów wybieramy „niestandardowy”, a następnie „uwzględnij”. Następnie z listy Pole filtru wybieramy wartość, którą zastąpiliśmy „SOME_DIMENSIONVALUE”, a więc w naszym przypadku „botom dziekujemy”. Ostatnim krokiem jest zapisanie zmian.

Ustawianie filtrów

Werdykt – zwycięstwo

Gratulacje! Po czterech rundach zażartego pojedynku udało się nam wygrać walkę ze spamem w Google Analytics. Niestety, zła wiadomość jest taka, że spamerzy stosują coraz bardziej doskonałe techniki, dlatego nie możemy uznać, że jest to walka wygrana raz na zawsze. Na szczęście konsekwencje problemu udało nam się znacznie ograniczyć na dłuższy czas.

Pamiętaj tylko, że odfiltrowywanie ruchu nie działa niestety na dane historyczne. Nasze „zabezpieczenia” będą działały tylko na dane, które zostaną zebrane przez Google Analytics w przyszłości. Musisz dać też Google Analytics około 24 godziny, aby filtr zaczął działać.

Ocena artykułu:
Ikona

How useful was this post?

Kliknij na gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia oceny 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak ocen

Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter i poznaj sprawdzone wskazówki marketingowe!

Pozostałe artykuły

Ikona

How useful was this post?

Kliknij na gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia oceny 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak ocen

Yoast SEO – kompletny poradnik konfiguracji wtyczki dla WordPressa 21.08.2026 | czas czytania: 5:00 min | SEO

Yoast SEO – kompletny poradnik konfiguracji wtyczki dla WordPressa

Świetna oferta i dopracowana strona nie przyniosą klientów, jeśli Twoja witryna nie wyświetla się w wynikach wyszukiwania. Aby przełamać tę ciszę w statystykach, potrzebujesz połączenia między swoją stroną a robotami Google'a. Tym mostem jest prawidłowo skonfigurowana wtyczka Yoast SEO — najpopularniejsze narzędzie tego typu dla WordPressa, z którego korzysta ponad 10 milionów witryn na świecie. W tym poradniku pokażę Ci krok po kroku, jak skonfigurować Yoast SEO tak, aby naprawdę wspierała pozycjonowanie strony Twojej firmy. Czytaj więcej
Ikona

How useful was this post?

Kliknij na gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia oceny 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak ocen

Trendy w content marketingu na 2026 rok: Co czytają użytkownicy i co promuje Google? 31.07.2026 | czas czytania: 5:00 min | SEO

Trendy w content marketingu na 2026 rok: Co czytają użytkownicy i co promuje Google?

Prowadzisz małą firmę i regularnie publikujesz teksty, których nikt nie czyta? Wrzucasz post na bloga, rolkę na Instagram, a zasięgi ledwo drgają i budżet na content marketing wygląda jak wyrzucanie pieniędzy w błoto? Z tym problemem zmaga się większość przedsiębiorców, którzy samodzielnie prowadzą swój marketing. Po drugiej stronie są firmy, których treści ludzie zapisują, komentują i cytują, a asystenci AI podają je jako gotową odpowiedź. Jak do nich dołączyć? Po pierwsze, musisz zrozumieć dokąd zmierza rynek i dopasować do jego kierunku swoje działania content marketingowe. A co liczy się w 2026 r.? Najważniejsze trendy content marketingowe w tym roku to przede wszystkim personalizacja treści z użyciem AI, dominacja krótkich treści wideo oraz autentyczność marek budowana wokół realnych ludzi. To trzy filary, wokół których poukładasz całą resztę: handel społecznościowy, współpracę z twórcami, Social SEO i optymalizację pod wyszukiwarki generatywne. Poniżej pokazuję, jak wdrożyć to w firmie, która nie ma działu marketingu na dziesięć osób. Czytaj więcej
Ikona

How useful was this post?

Kliknij na gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia oceny 3.4 / 5. Liczba głosów: 5

Brak ocen

ChatGPT w pracy marketera: Jak tworzyć unikalne treści i unikać bylejakości? 24.06.2026 | czas czytania: 5:00 min | Sztuczna Inteligencja AI

ChatGPT w pracy marketera: Jak tworzyć unikalne treści i unikać bylejakości?

Publikujesz wpisy, opisy produktów i posty do Social mediów z pomocą ChatGPT, które brzmią jak wszystkie inne w sieci? Jeśli chcesz to zmienić, musisz wiedzieć, że ChatGPT generuje unikalne treści tylko wtedy, gdy nakarmisz go własnymi danymi, językiem Twojej marki i konkretnym kontekstem. Zostawiony sam sobie, z pustym, ogólnikowym poleceniem, tworzy tekst poprawny, ale przeciętny. Dokładnie taki sam, jaki dostaje Twoja konkurencja wpisująca podobny prompt. Bylejakość to nie wina narzędzia, tylko sposobu jego użycia. W tym poradniku pokażę Ci, jak zamienić generatora banałów, jakim bywa ChatGPT, w realne wsparcie przy tworzeniu treści. Dowiesz się także, jak pisać teksty, które wyglądają na Twoje, bo przecież ostatecznie faktycznie nimi są. Czytaj więcej

Potrzebujesz skutecznych rozwiązań marketingowych? Masz je na wyciągnięcie ręki. Nasi eksperci czekają na Twój sygnał. Porozmawiamy?

Zamów rozmowę
Kontakt